DZIEŃ DOBRY! Dziś jest:

Współpraca

Najnowsze posty

Moje ulubione komedie romantyczne part I :)


HEJ ŁOBUZY! :)

                    Dzisiaj mam dla Was post związany jak widać po tytule z moimi ulubionymi komediami romantycznymi. Wiem dawno nie było postu kosmetycznego :/ obiecuję nadrobić braki jak tylko znajdę więcej wolnego :). Jeszcze raz Was przepraszam :). Postaram się poprawić w pisaniu :). 

P.S. Zaraz po filmach "fantastycznych: i horrorach mam słabość do komedii romantycznych. To właśnie ta jesienna aura skłoniła mnie do napisania tego posta. Jesienny wieczór miło jest spędzić oglądając coś lekkiego i przyjemnego (poprawiającego humor). Dlatego dzisiaj taki a nie inny post :D. 


A teraz zapraszam Was na moje ulubione komedie romantyczne ! :). Przy okazji może dowiem się czy też je lubicie?:) A może zaproponujecie mi coś innego?:) Miłego czytania :).




Kolejność jest przypadkowa! :)





Numer 1: "Narzeczony mimo woli" :)



Opis z Filmweb:

Margaret Tate (Sandra Bullock) jest podporą potężnego wydawnictwa w Nowym Jorku. Kiedy wydaje się, że jej kariera będzie się błyskawicznie rozwijać, pojawiają się kłopoty. Jest bowiem Kanadyjką, zaniedbała procedury wizowe i grozi jej deportacja z USA. Margaret ma jednak głowę na karku. Wyjściem jest uzyskanie amerykańskiego obywatelstwa poprzez małżeństwo. Oświadcza więc swoim przełożonym, że właśnie wychodzi za mąż, za swojego asystenta Andrew Paxtona (Ryan Reynolds). Gdy zaskoczony Andrew nie chce zgodzić się na jej propozycję, Margaret stawia mu ultimatum - albo zawrze z nią fikcyjny związek małżeński, albo wyląduje na ulicy. Nie mając wyjścia Andrew musi zabrać Margaret na Alaskę, aby przedstawić ją swoim rodzicom...

Zwiastun:






Zabawny, romantyczny film, który obejrzałam już kilkanaście razy. W rolach głównych Sandra Bullock (szefowa-Margaret) i Ryan Reynolds (asystent-Andrew), który z powodu deportacji zostaje zmuszony do ratowania swojej przełożonej :D. Oczywiście na uwagę zasługują również postacie drugoplanowe między innymi babcia ANNIE :).
No historia przedstawiona w tym filmie jest genialna  (udany seans filmowy murowany). 
Więcej Wam nie zdradzę musicie obejrzeć ten film sami.


Numer 2: "Pretty Woman" :)




Opis z Filmweb:

Film skupia się na tytułowej bohaterce, rzuconej na pastwę losu prostytutce Vivian Ward (Julia Roberts), która jest zatrudniona przez majętnego biznesmena Edwarda Lewisa (Richard Gere) jako asystentka do przeprowadzenia kilku biznesowych transakcji oraz rozwijającej się znajomości.


Zwiastun:




Tak w skrócie: współczesna wersja Kopciuszka, w której przysłowiowy "Kopciuszek" jest prostytutką a książę "bogatym chłoptasiem :D". Niby miała być na jedną noc, ale jak to w filmach bywa jest happy end czyli " miłość z prawdziwego zdarzenia". 
Ten film to po prostu klasyk i zapewne większość z Was go znać :D. 
Nie będę się na jego temat rozpisywać. Przy tym filmie można pomarzyć sobie o księciu z bajki, który tak naprawdę nie istnieje (ale co tam :D).


Numer 3: "27 sukienek" :)



Opis z Filmweb:

Jane jest nałogową druhną, a w jej szafie wisi 27 sukienek - pamiątek po ślubach, na których wystąpiła jako świadek. Dziennikarz  specjalizujący się w relacjach z wesel postanawia napisać o niej artykuł.


Zwiastun:




Taki must have wśród komedii romantycznych :). Jane typowa wieczna "druhna"; kocha śluby, ale jest przekonana, że do jej własnego nigdy w życiu nie dojdzie. Natomiast Kevin (dziennikarz) jest sceptycznie nastawiony do "żyli długo i szczęśliwie". Najlepsze jest to, że pisze teksty o ślubach! :D. Jednak jak to w komediach romantycznych bywa mamy happy end czyli ślub Kevina i Jane. Taka "słodka" komedia romantyczna :P.
Film autorstwa Anne Fletcher, która pokazała, że jest stworzona do komedii romantycznych (m.in. "Narzeczony mimo woli" :)).



Numer 4: "Szkoła uczuć" :)



Opis z Filmweb:

Każdej wiosny w małym portowym miasteczku Beaufort w Północnej Karolinie, kiedy wiatr od morza niesie zapach soli, Landon Carter (Shane West) wspomina swoje młodzieńcze lata spędzone z Jamie Sullivan (Mandy Moore), dziewczyną, która zmieniła jego życie. Jamie była pierwszą i ostatnią osobą, którą darzył prawdziwym uczuciem. Zupełnie inna niż szkolne koleżanki, nigdy nie dbała o to, by być taka, jak one. Jej wiara w siebie nie była uzależniona od opinii innych ludzi. Jamie, córka miejscowego pastora Kościoła baptystów (Peter Coyote), nie obawiała się okazywania innym, że wiara jest najważniejsza w jej życiu. Landon był zupełnie inny, nie wiedział czego chce od życia. Wolne chwile spędzał na robieniu głupich dowcipów. Jeden z nich miał niespodziewane zakończenie. Landon i jego kumple postanowili "przetestować" nowicjusza (Matt Lutz), który chciał dostać się do ich paczki. Inicjacja miała się odbyć w miejscowej fabryce cementu i polegać na skoczeniu do basenu. Nikt z nich nie wiedział, że jego dno pełne jest połamanych rur. Chłopak skoczył. Za chwilę wypłynął cały we krwi. Landon skoczył do wody, by go wyciągnąć. Przyjaciele uciekli. Uniknął więzienia, ale w ramach resocjalizacji musiał opiekować się uczniami, oraz uczestniczyć w próbach spektaklu w klubie dramatycznym. Zajęcia te miały nauczyć go wrażliwości na innych ludzi. Dzięki nim bliżej poznał Jamie, która również grała w tym spektaklu. Wkrótce Landon uświadomił sobie, że jest zakochany w niepozornej Jamie.


Zwiastun:





Jak ja kocham ten film! Płakałam na tym filmie nieraz i ciągle mnie wzrusza... 
W tej sytuacji sprawdza się powiedzenie, że od miłości do nienawiści jest tylko jeden krok.. Landon dzięki miłości Jamie stał się o wiele lepszym człowiekiem i nawet kilka lat po jej śmierci nie może o niej zapomnieć... Dlatego taka prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 
Historia Jamie i Landona na zawsze utkwiła mi w pamięci i gdy mam doła zawsze do niej wracam :).Na pewno znacie ten film (a jak nie film to książkę "Jesienna miłość", ponieważ ciągle piszę albo o książce albo o filmie :D).



Numer 5: "Trzy metry nad niebem" :)


Opis z Filmweb:

Film opowiada historię dwóch młodych ludzi z zupełnie innych światów. Babi (María Valverde) jest spokojną studentką, Hache (Mario Casas) jest gwałtowny i porywczy. Jednak między nimi narodzi się niekonwencjonalna miłość opatrzona walką większą niż się spodziewali. Historia miłości współczesnych Romeo i Julii na podstawie powieści Federico Moccia.


Zwiastun:





Historia jakich wiele bogata dziewczynka (z dobrego domu) zakochuje się w złym chłopcu na motorze. Zakochują się w sobie... Od początku filmu widzimy, że to trudna znajomość... bez przyszłości... 
Taka współczesna wersja Romeo i Julii...opowieść o skomplikowanej, pierwszej prawdziwej miłości dwojga nastolatków pochodzących z dwóch różnych światów, którzy pomimo wielu różnic walczą o to co dla nich jest najważniejsze czyli o miłość (jednak bez happy endu)... Uważam, że każda z nas chciałaby być na miejscu Babi :D. (To jak Hache się o nią stara jest słodkie-napis na murze "Trzy metry nad niebem" i w ogóle inne sceny). Tych, którzy nie widzieli tego filmu zachęcam do obejrzenia i podzielenia się swoją opinią... Mnie film doprowadził do łez...Więcej Wam nie zdradzę...


P.S. Za jakiś czas pojawi się druga część :). Czekajcie ! :D :D.



Znacie? Lubicie? Jakie są Wasze ulubione komedie 

romantyczne? Chętnie się dowiem :).



BLOGOWE KANAŁY SPOŁECZNOŚCIOWE :D





Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,

Comments

  1. Ja lubię Zaręczyny po irlandzku - jeśli nie widziałaś, koniecznie nadrób zaległości! :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Z pewnością obejrzę! :) dzięki :)

      Delete
  2. KR to mój ulubiony typ filmów ;)

    ReplyDelete
  3. Moje jak widać też :P

    ReplyDelete
  4. Ja lubię i komedie romantyczne i horrory :)

    ReplyDelete
  5. Nie przepadam za włoską wersją :)

    ReplyDelete
  6. Polecam bo jest genialny :) :)

    ReplyDelete
  7. Zgadzam się :) babcia wymiata :p

    ReplyDelete
  8. I jak podobała Ci się ?:)

    ReplyDelete
  9. Proszę bardzo :) Miłego oglądania :) Również pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  10. Oglądałam "Ostatnią piosenkę" i "Gwiazd naszych wina" :D

    ReplyDelete
  11. No właśnie nie wiem czy będzie trzecia część a szkoda... :)

    ReplyDelete
  12. Polecam obejrzeć pozostałe :) :)

    ReplyDelete
  13. Też tak mam :) :)

    ReplyDelete
  14. Też jestem ciekawa trzeciej części :) :)

    ReplyDelete
  15. Ja również :) :)

    ReplyDelete
  16. Oczywiście, że pojawią się kolejne części :) :) Oj tak ta scena jest cudowna :) :)

    ReplyDelete
  17. Jest do czego wracać :)

    ReplyDelete
  18. Też fajna komedia romantyczna :)

    ReplyDelete
  19. Dokładnie "Narzeczony mimo woli" najlepszy film ever :)

    ReplyDelete
  20. Też mam taką nadzieję! :)

    ReplyDelete
  21. Miłego oglądania :)

    ReplyDelete
  22. Ja jak widać również uwielbiam ten film :)

    ReplyDelete

Post a Comment

Współpraca

Odezwij się!
Copyright © Fit and Choose 2