Maska i peeling 2w1 Żółta glinka syberyjska & Olej migdałowy (skóra tłusta i mieszana), Rapan Beauty-recenzja #92
HEJ ŁOBUZY!
O tej masce wspominałam Wam już w tym poście (KLIK) :). Dzisiaj przyszła pora, aby coś Wam więcej o niej opowiedzieć (wszak zostało mi jej niewiele, zaledwie na 1-2 użycia). Jesteście ciekawi jak wypadła na mojej mieszanej skórze z tendencją do niedoskonałości? Tak to zapraszam Was dalej :)
Dzisiejszy "bohater" recenzji:
Obietnice producenta:
Żółta glinka z "syberyjskiego Morza Martwego" skutecznie oczyszcza i mineralizuje skórę. Silne właściwości osuszające i oczyszczające sprawiają, że jest bardzo odpowiednia do usuwania problemów cery tłustej, trądzikowej, z porami. Mikrocząsteczki krzemionki zawarte w glince delikatnie pilingują skórę, usuwając martwe elementy naskórka. Olej ze słodkich migdałów dodatkowo ujędrnia skórę, łagodzi podrażnienia, opóźnia procesy starzenia.
Skład:
Illite, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Aqua, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate.
Sposób użycia:
Maseczkę równomiernie nałożyć na twarz. Można wykonać delikatny peeling, wykorzystując złuszczające właściwości krzemionki zawartej w glince. Zmyć po 15 minutach letnią wodą. Produkt 100% naturalny.
Moja opinia:
Maska i peeling 2w1 znajduje się w małym plastikowym słoiczku o pojemności 80 g. Wystarcza na 10 zabiegów według producenta. Maseczka zabezpieczona jest także sreberkiem przed pierwszym użyciem. Produkt ma konsystencję typowego błotka (takie podobne robi się w przedszkolu czy na placu zabaw w piaskownicy trochę wody i dużo dużo piachu :D mojemu mężowi kojarzy się z Fiona ze Shreka :D). Dobrze się ją aplikuje na skórę (gorzej ze zmywaniem,ale to kwestia wprawy :p). Zapach ma specyficzny, ale da się go przeżyć (gorzej pachnie tylko hydrolat z oczaru wirginijskiego!). Bardzo szybko zastyga na twarzy, więc tonik bądź hydrolat niezbędny jest w pobliżu (nie powinno się dopuścić do zastygnięcia glinki na twarzy!). Bardzo dobrze oczyszcza moją mieszaną skórę <3 Produkt zawiera mnóstwo drobinek (które są bardzo ostre, więc do wrażliwej cery może okazać się za mocna!), więc mamy również podczas zmywania peeling twarzy! Skóra po użyciu jest oczyszczona, wygładzona, pory są widocznie zmniejszone! (wiadomo, że żadna maska nam ich magicznie nie usunie!). Fakt faktem wystarcza na długo (nie wiem czy na 10 użyć bo wiecie, że Ja mam hojną rękę do pielęgnacji twarzy!). A zaczerwienienia czy niedoskonałości na skórze ukojone i mniej widoczne. Do tego skład jak marzenie <3 Ale żeby nie było tak kolorowo to po nałożeniu na skórze czułam mocne pieczenie na skórze (aż chciałam ją zmyć z twarzy, ale dałam jej szanse na całe szczęście). Dobrze, że to okropne pieczenie trwało tylko chwilkę. Maskę zazwyczaj trzymam około 15 minut na twarzy (oczywiście w międzyczasie spryskuję ją hydrolatem aby glinka mi nie wyschła na twarzy bo ściąga skórę i się sypie jeśli zaschnie niczym tynk ze ścian :)). Pomimo tej jednej wady Ja z czystym sumieniem Wam ją polecam <3 Sama mam ochotę wypróbować niebawem maskę peeling z niebieską glinką i smoczą krwią.
Cena: 28 zł Dostępność: np. Kuferek Natury.






Lubię maseczki z glinką i chętnie po nią sięgnę. :)
ReplyDeleteNie spotkałam się z tą marką;)
ReplyDeleteNie znam tej marki. Podoba mi się działanie tej maski. Ciekawe jak by się sprawdziła u mnie :)
ReplyDeleteNie znam tej marki, ale po Twojej recenzji z chęcią bym to zmieniła ;)
ReplyDeleteCieszę się bardzo :) W takim razie życzę miłego testowania :) Daj znać jeśli się na nią skusisz jak sprawdziła się u Ciebie :)
DeleteMarki nie kojarzę. Chętnie ją wypróbuję miałam raz maseczkę z glinka i byłam zadowolona :) Pozdrawiam :)
ReplyDeleteSkład naprawdę mega :D Nabrałam ochoty na tą maseczkę :D
ReplyDeletePolecam z czystym sumieniem :) To najlepsza maseczka do mieszanej cery, którą miałam :)
ReplyDeleteJest jeszcze z niebieską glinką do skóry suchej i mieszanej oraz różowa do każdego typu cery :)
ReplyDeleteDziękuję za odpowiedź :) Sama mam w planach wypróbować niebieską wersję :)
ReplyDeleteW takim razie może zainteresuję Cię wersja niebieska do cery suchej i mieszanej :)
ReplyDeleteNo Ja właśnie w planach mam tą niebieską wersję ze smoczą krwią :) O a jaki miałaś produkt tej marki? Chętnie się dowiem :)
ReplyDeleteO widzisz jak będzie tak chodzić po głowie to znak, że trzeba ją wypróbować :) Ja także z glinkami bardzo się polubiłam :D
ReplyDeleteJa przez przypadek jak widzisz odkryłam perełkę i mam ochotę na inne produkty tej marki :) Ta maska jest genialna szczególnie do cery mieszanej :)
ReplyDeleteJa też właśnie już jakiś czas temu chciałam wypróbować coś tej marki :) Mnie teraz kusi niebieska maseczka ze smoczą krwią :) Daj znać jeśli się na nią skusisz jak sprawdziła się na twojej skórze :) Pozdrawiam serdecznie!
ReplyDeleteOj tak skład ma naprawdę zacny podobnie jak konsystencję :) Ja mam ochotę na pozostałe maseczki do twarzy tej marki :) Nie miałam hydrolatu lawendowego, więc się nie wypowiem :)
ReplyDelete