Lotos, Kwiat Wiśni czy Kawior?| Maski w płachcie| Domowe SPA z marką UniTouch- recenzja #110
Witajcie!
Jakiś czas temu dotarły do mnie maski w płachcie marki UniTouch z serii Perfection (Lotus Flower Extract, Cherry Blossom Extract, Caviar Extract Bio). Dzisiaj przyszedł czas aby coś więcej Wam o nich opowiedzieć. Jesteście ciekawi, która z maseczek najbardziej przypadła do gustu mojej cerze? Tak to zapraszam Was serdecznie dalej :)
Dzisiejsi "bohaterowie" recenzji:
Obietnice producenta:
Głęboko nawilżająca maska doskonale poprawia kondycję suchej i odwodnionej cerze. Ekstrakty z lotosu, baobabu i tulipana wykazują właściwości odżywcze, a koper z wybrzeża Bretanii wraz z wodą morską zwiększa przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry. Elastyczna maska z biocelulozy niczym druga skóra idealnie dopasowuje się do każdej twarzy, nadając cerze blask i promienny wygląd.
Suche powietrze oraz klimatyzowane pomieszczenia są częstą przyczyną suchej i odwodnionej skóry. Kompozycja składników aktywnych zawartych w masce (kwiat wiśni, liście winogron, aloes czy koper morski) chronią cerę przed utratą wody nadając jej zdrowy wygląd. Elastyczna maska z biocelulozy niczym druga skóra idealnie dopasowuje się do każdej twarzy, nadając jej blask i promienny wygląd.
Grecy i Rzymianie uważali Kawior za najcenniejszy przysmak znany ze swoich właściwości przeciwstarzeniowych. Połączenie kawioru (bogatego w kwasy Omegę i Witaminy) oraz hydrosolu Neroli przywraca skórze jędrność i młodszy wygląd. Elastyczna maska z biocelulozy niczym druga skóra idealnie dopasowuje się do każdej twarzy, nadając cerze blask i promienny wygląd.
Sposób użycia:
Lotus Flower Extract Bio- Cellulose Face Mask
Skład:
Lotus Flower Extract Bio- Cellulose Face Mask
Cherry Blossom Extract Bio-Cellulose Face Mask
Caviar Extract Bio-Cellulose Face Mask
Moja opinia:
Głęboko nawilżająca maska doskonale poprawia kondycję suchej i odwodnionej cerze. Ekstrakty z lotosu, baobabu i tulipana wykazują właściwości odżywcze, a koper z wybrzeża Bretanii wraz z wodą morską zwiększa przenikanie substancji aktywnych w głąb skóry. Elastyczna maska z biocelulozy niczym druga skóra idealnie dopasowuje się do każdej twarzy, nadając cerze blask i promienny wygląd.
Suche powietrze oraz klimatyzowane pomieszczenia są częstą przyczyną suchej i odwodnionej skóry. Kompozycja składników aktywnych zawartych w masce (kwiat wiśni, liście winogron, aloes czy koper morski) chronią cerę przed utratą wody nadając jej zdrowy wygląd. Elastyczna maska z biocelulozy niczym druga skóra idealnie dopasowuje się do każdej twarzy, nadając jej blask i promienny wygląd.
Grecy i Rzymianie uważali Kawior za najcenniejszy przysmak znany ze swoich właściwości przeciwstarzeniowych. Połączenie kawioru (bogatego w kwasy Omegę i Witaminy) oraz hydrosolu Neroli przywraca skórze jędrność i młodszy wygląd. Elastyczna maska z biocelulozy niczym druga skóra idealnie dopasowuje się do każdej twarzy, nadając cerze blask i promienny wygląd.
Sposób użycia:
Lotus Flower Extract Bio- Cellulose Face Mask
Stosuj na umytą i suchą skórę. Maska składa się z 3 warstw, zdejmij pierwszą warstwę. Nałóż środkową warstwę na twarz. Zdejmij folię ochronną. Pozostaw na twarzy przez 15-20 minut. Zdejmij maskę i delikatnie wmasuj w skórę resztę produktu.
Lotus Flower Extract Bio- Cellulose Face Mask
Cherry Blossom Extract Bio-Cellulose Face Mask
Caviar Extract Bio-Cellulose Face Mask
Moja opinia:
Wszystkie trzy maski w płachcie są nasączone substancjami odżywczymi i zawierają 26 ml esencji zapakowane są dodatkowo w saszetkę. Na opakowaniu każdej maseczki znajdziemy informację dotyczące sposobu użycia i składu. Każda maseczka jest do jednorazowego użytku.
Maska z ekstraktem kwiatu wiśni ma cieniutką płachtę (ale bardzo trwałą o dziwo), która składa się z dwóch warstw niebieskiej dużej, która mi się kojarzy ze smerfami :) oraz kawałkami takiej białej siateczki (jednak te siateczki pomagają zaaplikować ją na twarz bez nich ciężko byłoby to zrobić, ponieważ maseczka bardzo się ślizga w dłoniach). Dobrze przylega do twarzy, ale niestety dla mnie jest nieco za duża (szczególnie w okolicach oczu i ust). Zapach kojarzy mi się z perfumami Cherry Blossom z Nou oraz tak wcześnie kwitnącym kwiatem wiśni wczesną wiosną. Na szczęście nic nie spływa ani nie "kapie" z twarzy. Skóra po użyciu była zdecydowanie nawilżona, wygładzona i bardzo przyjemna w dotyku. Nie podrażniła ani nie uczuliła mnie. Pozbyłam się także dzięki niej suchych skórek przy nosie i na policzkach. Cera była po użyciu delikatnie rozświetlona. Polubiłam się z nią :) Mój numer 1!
Maska z ekstraktem z lotosu podobnie jak maska z ekstraktem z kwiatu wiśni ma cieniutką, lecz bardzo trwała płachtę, która składa się z dwóch warstw niebieskiej dużej i niewielkiej białej/przezroczystej (dzięki nim aplikacja maski na twarz przebiega szybko i bezproblemowo). Podobnie jak poprzednia maska dobrze przylega do skóry, ale miejscami szczególnie okolice oczu i ust są nieco dla mnie za duże. Zapach jest intensywniejszy niż w przypadku Kwiatu wiśni i zdecydowanie kojarzy się z lotosem i delikatną nutką lawendy. Na szczęście esencja nie spływa z twarzy ani nie kapie nam na ubrania. Skóra po użyciu była nawilżona i przyjemna w dotyku. Zaczerwienie na skórze zostały delikatnie wyciszone. Skóra była delikatnie zregenerowana. A drobne zmarszczki mimiczne jakby mniej widoczne. Nie podrażniła mnie ani nie uczuliła. Zajmuje drugie zaszczytne miejsce :)
Maska z ekstraktem z kawioru podobnie jak pozostałe maseczki również miała cieniutką, ale trwałą płachtę składającą się z dwóch warstw niebieskiej i białej/przezroczystej. I niestety tutaj zapach kompletnie nie przypadł mi do gustu kojarzył mi się głównie z alkoholem i zamiast się relaksować przy niej marzyłam tylko o tym aby zdjąć ją z twarzy :( Co do tego czy redukuje i ujędrnia się nie wypowiem, ponieważ moim zdaniem żadna maska czy krem tego nie zrobi (mogą jedynie zminimalizować zmarszczki aniżeli trwale je usnąć). Jednak ta była lepiej wycięta niż poprzednie, ponieważ tylko delikatnie mi "nachodziła" na usta i oczy :) Tak samo dobrze przylegała do skóry. Skóra po użyciu była delikatnie oczyszczona i nawilżona (a jednocześnie miałam wrażenie uczucie ściągniętej skóry :(). Jednak ze względu na zapach i nie do końca dobre działanie w moim przypadku nie wiem czy sięgnie po nią ponownie :(. Zajmuję ostatnie miejsce w tym rankingu. Moim zdaniem lepiej by się sprawdziła na dojrzałej cerze aniżeli na mojej mieszanej :(
Do plusów należy zaliczyć, że nie ma w nich żadnych chemicznych środków konserwujących i w składzie znajdziemy składniki naturalne. Ja jeśli kiedyś trafię na promocję w Sephorze skuszę się na wersję z kwiatem wiśni bo najbardziej przypadła mi do gustu :) Do wad niestety możemy zaliczyć cenę, która jak za jednorazowe użycie jest wysoka :( ale od czego mamy promocję w Sephorze czy prezenty niespodzianki! Żadna z nich mnie nie uczuliła ani nie podrażniła. Dobrze przylegają do skóry nie zsuwają się z twarzy nawet podczas chodzenia. Wszystkie trzy były bardzo mocno nasączone esencją a mimo to nie spływały ani nie "kapały" z twarzy. Na szczęście nie pozostawiają klejącej się warstwy na skórze, której Ja nie cierpię!
Cena: około 50 zł/ Dostępność: np. Sephora, Esteticstore.pl
*Wpis sponsorowany. Wszystkie produkty otrzymałam do przetestowania od marki UniTouch w ramach współpracy. Fakt ten nie miał wpływu na moją opinię.
Znacie? Miałyście może okazję używać masek w płachcie marki Unitouch?
Piszcie śmiało :)
Do następnego :*
Pozdrawiam,
Marzycielka





Dwie pierwsze chętnie bym wypróbowała, uwielbiam maseczki ale takiej kwoty za coś czego mogę użyć tylko raz nie dałabym.
ReplyDeleteMaski Unitouch miałam, ale z innej serii i byłam z nich zadowolona. Te chętnie poznam.
ReplyDeleteCena za maseczkę faktycznie poraża :D Ale jeśli coś działa, to warto wydać więcej :)
ReplyDeleteBardzo urzekły mnie opakowania. Jestem wzrokowcem i to co ładne w pierwszej kolejności przyciąga moją uwagę :)
Nie miałam okazji używać maseczek z tej firmy, ale myśle, że mi też najbardziej przypadła by do gustu wiśniowa ;)
ReplyDeleteWiśniową wersję z czystym sumieniem polecam :)
DeleteZgadzam się opakowania są fenomenalne :)
ReplyDeleteW takim razie jak będziesz miała okazję to musisz wypróbować :)
ReplyDeleteNo niestety wysoka cena może zniechęcać :(
ReplyDeleteNo niestety cena jest wysoka jak za jednorazową maskę w płachcie :(
ReplyDeleteW takim razie życzę Ci miłego testowania :)
ReplyDeleteJa najbardziej polubiłam wersję z kwiatem wiśni :)
ReplyDeleteNo niestety cena tych maseczek jest ich główną wadą :(
ReplyDeleteW takim razie życzę Ci miłego testowania :)
ReplyDeleteO widzisz to może kupię mężowi do testowania :D
ReplyDeleteNo niestety cena może odstraszać od zakupu :(
ReplyDeleteJa jakoś nie mam cierpliwości do domowych maseczek :)
ReplyDeleteRozumiem :)
ReplyDeleteRozumiem :) Niestety cena faktycznie wysoka jak na jednorazową maseczkę do twarzy :(
ReplyDeleteOpakowanie to ich główny atut no i działanie :) Jedyną wadą jest zbyt wysoka cena :(
ReplyDeleteRozumiem i szanuję Twoje zdanie :)
ReplyDeleteNo niestety cena jest dość wysoka :( ale opakowania mają boskie <3
ReplyDeleteJeśli będziesz miała okazję wypróbować to z czystym sumieniem Ci ją polecam :)
ReplyDeleteW takim razie życzę miłego nadrabiania :)
ReplyDeleteWiem wiem kochana i do niczego nie namawiam :D No niestety cena wielu z nas nie przekonuję do zakupu :(
ReplyDeleteMam nadzieję, że jeśli się skusisz to przypadnie Ci do gustu :)
ReplyDeleteMam nadzieję, że jednak kiedyś wpadną w Twoje łapki :)
ReplyDeleteTeraz już trochę markę znasz :) Ja też kocham maski w płachcie :)
ReplyDeleteO totalnie mnie zaskoczyłaś, że nigdy nie używałaś masek w płachcie :D
ReplyDeletelubię maski w płącie ze względu na wygodę stosowania. Chociaż teraz przyznam mimo iż moja skóra domaga się dopieszczenia, nie mam czasu ani chęci na maskowanie się, a powinnam. A to praca, teraz chora i do tego malowanie
ReplyDeleteNo niestety czasami jest ciężko zadbać o pielęgnację twarzy i znaleźć czas na maseczki :(
Delete