Krem do rąk z masłem shea Be Beauty Care | Biedronkowy zamiennik słynnego kremu do rąk z masłem shea z L'occitane En Provence? Hit za grosze poproszę :)
WITAJCIE!
Dzisiaj przychodzę do Was z istną perełką jeśli chodzi o pielęgnacje dłoni! którą znalazłam w paczce urodzinowej od kochanej Ani. A mowa będzie o kremie do rąk z masłem shea marki Be Beauty Care, który testuje już jakiś czas i najwyższa pora coś więcej Wam o nim powiedzieć! Nie przedłużając zapraszam Was dalej :)
P.S. Nie będę ukrywać, że wizualnie jest podobny do kremu do rąk z masłem shea znanej marki L'occitane (który mam w planach wypróbować, więc za jakiś czas pojawi się post porównawczy :)).
|Dzisiejszy "bohater" recenzji:
|Obietnice producenta:
Intensywnie odżywczy krem do rąk zapewnia skuteczną ochronę skóry dłoni. Formuła bogata w wygładzające masło shea oraz kompleks 10 olejów chroniących przed przesuszeniem. Zapewnia uczucie odżywienia i regeneracji, pozostawiając skórę dłoni miękką i gładką. Krem szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustej warstwy.
|Sposób użycia:
Nałóż krem na skórę dłoni i delikatnie wmasuj, zwracając szczególną uwagę na obszar skórek i paznokci. Pozostaw do wchłonięcia.
|Skład:
|Moja opinia:
Krem do rąk z masłem shea znajdziemy w małej, poręcznej plastikowej tubce w kolorze srebra i granatu z zakrętką o pojemności 50 ml. Krem ma przyjemną, gęstą (bardzo bogatą) konsystencję, która bardzo szybko się wchłania! Bez problemów rozprowadza się na dłoniach. Ponadto nie ma również problemów z wydostaniem kremu do rąk z opakowania, ponieważ opakowanie jest bardzo plastyczne. Mi to opakowanie kojarzy się poniekąd z farbkami akrylowymi :).
Zapach nie jest mocno drażniący ani mocno intensywny, ale nie każdemu przypadnie do gustu. Zdecydowanie czuć tutaj nuty "kremowe" oraz masło shea. Przypomina mi nuty zapachowe w kosmetykach dla dzieci np. Bambino czy słynny niebieski krem Nivea. Wydajność oceniam bardzo dobrze (naprawdę wystarczy niewielka ilość). Po dłuższym stosowaniu zdecydowanie widać różnicę. Nie pozostawia na skórze tłustej i lepiącej się warstwy (ale wyczuwalna jest taka warstwa ochronna).
Po użyciu od razu możemy wrócić do swoich czynności. Zgadzam się z obietnicami producenta dłonie po użyciu są miękkie, gładkie oraz wygładzone. Zdecydowanie czuć odżywienie, nawilżenie i regenerację skóry dłoni, które zimą zdecydowanie dostają w kość podczas spacerów czy innych zimowych atrakcji. Wszelakie przesuszenia, podrażnienia czy szorstkości znikają w mgnieniu oka. Bardzo dobry skład i świetna cena! Szkoda tylko, że nie jest dostępny w każdej Biedronce (u siebie go niestety nie znalazłam). Ja zdecydowanie się z nim polubiłam i na pewno niebawem zobaczycie go w ulubieńcach :).
P.S. Dostępna jest jeszcze wersja migdałowa (dostępna cały czas) i różana (dostępna tylko w zestawie z wersją "klasyczną" i migdałową).
Cena: około 6 zł/Dostępność: Biedronka.
Znacie ten krem do rąk z Biedronki? Jaki jest Wasz ulubiony krem do rąk? Chętnie się dowiem.





Tego kremu jeszcze nie miałam ale bardzo lubię kosmetyki z masłem shea :)
ReplyDeleteNie spotkałam się z tym kremem do rąk w Biedronce, ale produkt całkiem ciekawy :)
ReplyDeletePozdrawiam serdecznie.
Trzymam kciuki, aby udało Ci się go dorwać i wypróbować :)
ReplyDeleteZdecydowanie warto go poszukać i wypróbować :) Rewelacyjne działanie i świetna cena :)
ReplyDeleteRównież się cieszę, że i u mnie okazał się hitem :) Wersja migdałowa jeszcze przede mną :)
ReplyDeleteJa nie używam kremów do rąk, ale tacie chętnie kupię ;D
ReplyDeleteNo wizualnie są bardzo podobne do siebie :)
ReplyDeleteMam nadzieję, że i u Ciebie ten krem do rąk okaże się hitem <3 Widzisz mało kto wie, że taką perełkę do rąk możemy znaleźć w Biedronce :)
ReplyDelete